Tego piękna można było dotknąć, wsunąć w nie dłoń. Szpiki włosów delikatnie odznaczały się pod opuszkami palców. Wiesz, że kiedy wprawisz je w ruch nie będziesz mogła przestać ? Wiesz o tym? Nie warto Ci mówić, bo zaraz masz zbereźne myśli, a nie o To chodzi. Zresztą to miejsce nie jest dla Ciebie.
Jest dla dłoni matki i dłoni kochanek, które będą głaskać jej kark i podgoloną linię włosów odnajdując kulistość czaszki. Tam, gdzie zawsze jest ciepło.
środa, 12 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz