Maska 1

niedziela, 30 listopada 2008

14.

Za każdym razem, kiedy ją spotykała doznawała kretyńskiego otumanienia.
Ponieważ ją znalazła, nie wiedziała co dalej robić ze swoim wzrokiem, który odnalazł cel i nie miał już więcej nic do roboty. Teraz najchętniej doznałaby jakiegoś wstrząsu, który obudziłby ją z odrętwienia. Marzyła o tym, żeby ktoś zepchnął ją ze skały, z autostrady lub wciągnął pod dużym ciśnieniem do pudełka. Tak określiłaby swoje ramy i granice, które nadałyby nowy kształt jej życiu.

Brak komentarzy: