piątek, 21 listopada 2008
11.
Żywotna złośliwość pozornie martwych rzeczy objawiła mi się wirusem krążącym pośród kolejnych logowań w okolicach popołudniowych. Wysyłałam smsa do orange i dostałam hasło weryfikacji: cipka. Popatrzyłam na wyraz raz jeszcze, wpisałam kolejne litery z lekkim niedowierzaniem. Wyświetlacz zamrugał do mnie, przeczytałam odpowiedź. Kiedy odsyłałam drugiego smsa z poziomu strony czekałam na hasło weryfikacji: mentalna. Mentalna cipka. How nice.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz